czwartek, 2 stycznia 2014

20134

Podsumowania roku w kulturze publikowali już inni i wyszło im to lepiej. Ograniczę się na razie tylko do okołoblogowego. Bardziej szczególowe na pewno/prawdopodbnie/może pjawi się na pierwszą rocznicę bloga. Będzie ono z pewnych powodów niedokładne, ale o tym poźniej.

Pierwszym i najwazniejszym wydarzeniem na blogu było pojawienie się jego. Jak widać udało mu się dotrwać od kwietnia do stycznia i do tego obecnie jest w dwóćh miejscach, w połowie przechodzenia na drugie miejsce. Kilka opnii zmieniłem już od tego czasu, ale pozwostawiam je takie jak napisałem wtedy.

Koncepcja zmieniała się co najminej kilka razy. Jednym z powodów ogólnego powstania bloga było przypadkowe wykasowanie kilku glupich obrazków, które znajdwoały się w tym miejscu od juz czterech lat, po którym na blogu nie pozostało właściwie nic. 

Początkowo były tu pisane na bieżąco notaki z siódmego sezonu Doctora Who, potem poszło w kierunku pisania o różnych ciekwawych ksiązkowych znaleziskach z raczej z dziedziny dawnej popkultury po czym pozostał tytuł. W we wrzesniu na stałe na blogu ostatecznie zadomowiły się krótkie teksty o komiksach.  W listopadzie ostatecznie pojawilo się więcej nowośći.

Częstotliwość nowych tekstów miała być taka, że by co najmniej raz w tygodniu jakiś się pojawiał. Mniej więcej się to udało. Przykładem może być to, że spodziewałem się, że skończe ten wpis na 1 styzcnia. Żeby utrzymać blog przy życiu raz raz dodałem rysunki, a raz opowiadanie. Pierwszą czerwcową przerwę w działaniu wywołała sesja, lipcowa była wywołana remontem w mieszkaniu, który odciąl mnie właściwie od internetu i nie było za bardzo warunków by czytać i wyjazdu. W sierpniu kolejne zamarcie było zwiażane z praktykami studenckimi, z których jestem zadowolony. Ciesze się, ze mogłem pomóc w przekazywaniu informacji. Cieszę się też, że udało mi się znależć rzeczy odpoiwednio ciekawe, by były warte publikowania.

W ciągu tego roku powstało też kilka cykli notek, w większości porzuconych/ zawieszonych. Cześc z nich wróci, czesc pewnie będzie wymagać dopracowania następnym razem. mam ciagle dość dużo pomysłó, których nie potrafię do końca zrealizować w wyniku czego short z bloga jest jedynym tekstem literackim który udało mi się skończyć.

Jeśli chodzi o znaleziska, to trafiły one od miejsca ze znacznie większą liczbą mozilwych odbiorców. Niezmiennie polecam przeczytać nie tylko te teksty, ale inne na Histmagu.
http://histmag.org/Proroctwo-Michaldy-ksiegi-sybillinskie-prosto-z-Polski-8878
http://histmag.org/Kapitalistyczna-kolonia-na-bezludnej-wyspie-i-socjalistyczna-poezja-Polska-i-swiat-z-kalendarza-z-1954-r.-8751

Liczbowo mogę powiedzieć (niedokładnie, remont mocno zdezorganizował liczenie)
Książek przeczytanych ok. 70 w dużej częsci nowosći. (bez liczenia naukowych i czytanych po raz kolejny.)
Komiksów (wilczając zaległości sprzed kilku lat.). 36
Gier: 5 (brak czasu i komputer się starzeje.)
Filmów Trudno policzyć (100?)

Plany na następny rok? O nich napiszę może już oddzielnie, ale jeden z nich pewnie będzie próbą pozbycia się traumy jaką było objerzenie po latach Łowcy. Ostatniego Starcia. Po za tym pisać dłuższe teksty, chociaz myślę że mogą one pójśc w kierunku pulbicystcznym, ponieważ ostatni odkrywam, że często do tekstu bezpośrednio recenzyjnego przemyślenia wypadają mało oryginalnie. Poza tym jescze nie weim, wiem tylko że w tym roku będzie wiele ciekawych nowości.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz