wtorek, 14 stycznia 2014

Joann Sfar Mały świat Golema Mroja Press Warszawa 2008

Zbiór nowel komiksowych z początku kariery Sfara. Pojawiają się w nim motywy i postaci, które wykorzystał poźniej Jak wampir Fernand i Michell Doffoun oraz inni w nie wydanym w Polsce Grasnd Vampire, Humpty Dumpty i Ehrenstein,w Profesorze Bellu, a tekże w jednym kadrze pojwia się kot wyglądający jak tytułowy bohater Kota Rabina czy region Aszkenazu do ktorego powrocił później w Klezmerach.

Komiks zaczyna się kiedy policjant Vincent Ehrenstein i Michel Doffoun na przedmieściach Wilna w roku 1894 ciągną tytułowego bohatera przez pole. Przez pewnien czas nie reaguje on na ich rozkazy, a następnie zaczyna tańczyć z Ehrensteinem, a następnie staje na głowie. Kolejne historie pozwalają poznać następne postaci Małego Świata, Hupmtyego Dumptego, czyli Inspektora wileńskiej policji Oskara Mazocka, samotnego wampira Fernanda, chodzące drzewo, Mandragorę, czy dybuka.
Tak jak w poźniejszych komiksach Sfar analizuje tradycję żydowską i zadaje pytania o jesj sens i przyszłość. W tym albumie dyskutują o niej Doffoun i Ehresnstein reprezentujący odmienne pozycje.


Sam Golem nie jest najważniejszym bohaterem komiksu, ale postacią trzeciopolanową pozstającą ciągle w tle wydarzeń. Tytułowy Mały Świat nie jest tylko światem Golema, ale też jak jest napisane w jednym z tytułów rozdziałow Małym światem Marcela Duffouna i innych bohaterów.
Najważniejsze w komiksie są właśnie postaci, dlatego właśnie atki wciąż pozostają otwarte, zwłascza że późniejsze cykle Sfara były już bardziej obszerne. Potencjał w postaciach spowodował także, że Sfar wykrzystał je w swoich następnych komiksach.
Komiks utrzymany jest w czerni i bieli. Kreska Sfara zmienia się w różnych momentach albumu, jednak cały czas są w niej zalety jego twórczości. Autor pozostawia tez na marginesach rózne notatki. 

Komiks warto poznać, jednak cały czas jednak obecne są tu jeszcze wady wynikające jeszcze z braku doświadczenia autora takie jak zakończenie, które jest zaskakująco sztampowe i łopatolgiczno-moralizatorskie zwłaszcza w porównaniu z resztą albumu i późniejszymi pracami Sfara. Wyrażany ustami czarownicy morał, że każda chwila życia jest sczęściem jest mało odkrywczy, jednak mimo to nie obniża on wartości albumu.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz